Jan Edigey-Korycki
Jan Edigey-Korycki (Paweł Małaszyński)  Foto: Iza Grzybowska/TVN -

Główny bohater serialu to syn Aleksandry i Oresta Edigey-Koryckich. Po ojcu, wykładowcy krakowskiego Collegium Medicum, odziedziczył zainteresowanie przedmiotami ścisłymi. Nie poszedł jednak w jego ślady - wybrał studia na wydziale architektury. Jest bystry, inteligentny i ciekawy świata. Ma także nadzwyczajną intuicję...

Swoją charyzmą i tajemniczością przykuwa uwagę kobiet. Korzysta z uciech życia, ale jego serce należy do Konstancji. Tę wielką miłość Jan poznał jeszcze w trakcie studiów, na jednym ze spotkań krakowskich elit. Piękna i wrażliwa córka Morawieckiego, jednego z najzamożniejszych arystokratów, od razu zdobyła jego serce. Namiętne uczucie szybko zostało odwzajemnione. Cały Kraków żył losami tej pary, ponieważ Jan i Konstancja tworzyli idealny związek, będący wdzięcznym tematem dla towarzyskich plotek oraz lokalnych gazet.

Tuż przed ślubem Edigey-Korycki został wyzwany na pojedynek przez Lucjana, brata ukochanej. Obowiązujące ówcześnie zasady nie pozwoliły mu odmówić udziału, ale to wydarzenie przybrało tragiczny obrót. Podczas pojedynku Lucjan został śmiertelnie postrzelony, zaś Jana uznano za mordercę. Tak zakończył się nie tylko jego związek z Konstancją, ale również całe dotychczasowe życie. Z dnia na dzień szanowany i ceniony Korycki stał się persona non grata i w wielkim pośpiechu musiał opuścić rodzinne miasto.

Jan nigdy nie planował powrotu do Krakowa, ale informacja o bestialskim morderstwie ukochanej matki zmieniła te plany. Jego szósty zmysł podpowiada mu, że śmierć Aleksandry nie była przypadkowa... Swoimi wątpliwościami główny bohater serialu dzieli się z serdecznym przyjacielem, Henrykiem Skrażyńskim. Ten szanowany i ceniony lekarz medycyny sądowej nigdy nie uwierzył, że Jan celowo zastrzelił Lucjana... Wraz z powrotem do Krakowa w życiu Edigeya pojawia się coraz więcej znaków zapytania, nie tylko w kontekście śmierci ukochanej matki. Nieoczekiwanie na jaw wychodzą także nowe informacje w sprawie tragicznego wydarzenia sprzed lat...

Jan dzięki swojej intuicji, coraz mocniej wkracza w świat pełen brutalnych przestępstw, intryg oraz tajemnic. Czy rozwiązując kolejne zagadki kryminalne, wyjaśni także tajemniczą śmierć Lucjana? Czy oczyści się z zarzutów i odzyska swoją wielką miłość?

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Czekamy na dalsze losy Jana. Mam nadzieję.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Tylko niech radzie programowej nie przyjdzie do głowy uśmiercenie Jana! To byłby strzał w kolano.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Podobno nie zagra w II serii, przez krytykę. Szkoda, bo nikt tak nie pasował do tej postaci.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość
              • Gość662:
              • Podobno nie zagra w II serii, przez krytykę. Szkoda, bo nikt tak nie pasował do tej postaci.
              • rozwiń

              E tam....nie wierzę!!! Bez Małaszyńskiego następna seria nie ma sensu.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Tylko nie zabijajcie nam Jana!!! Mam nadzieję, że będzie w II serii.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Istniał naprawdę, tylko nazywał się Jerzy Korycki, pseudonim Edigay. Podróżnik, pisarz kryminałów, detektyw-amator. To historyczna postać. Dożył sędziwego wieku, ale w serialu można zmienić scenariusz.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          Hubercikowa

                          Nie wierzę... powiedzcie, że Henryk uratuje Jana i spotkam Go w następnym sezonie.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Już wierzę że Jan Edigey-Korycki istniał naprawdę :-) A sceny seksu... rrr zwłaszcza ta ba biurku.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  Pomoc | Zasady forum
                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
                                  tvnpix